PRZECENIONE_NIE MA JAK W DOMU - duża książka obrazkowa, w której oglądamy kto jak mieszka, piękne ilustracje - Peter Knorr & Doro Gobel
Opis
Czy chcielibyście zobaczyć, jak wyglądają mieszkania innych rodzin? Jak mieszka młoda para z dzieckiem albo starsze małżeństwo? Poznajcie domy w fascynujących i kolorowych przekrojach, pełnych szczegółów do śledzenia oraz historii do opowiadania! Wspaniałe realistyczne ilustracje Doro Gobel i Petera Knorra. Jak wygląda pokój dziecięcy na poddaszu, a jak rodzinna kuchnia na parterze? Gdzie straszą duchy, a gdzie opala się kominiarz? Dzięki tej książce możecie zajrzeć do wielu mieszkań i podejrzeć życie codzienne ich mieszkańców. Poszukajcie, jak mieszkają Gosia i Olek, Kajetan i Alicja, Asia, Filip i Mruczuś :-) W serii ukazały się: W serii ukazały się: JEDZIEMY NA WYCIECZKĘ, NASZE MIASTECZKO, STATKI, ŁODZIE MOTORÓWKI, NIE MA JAK W DOMU oraz NA PLACU BUDOWY. To wielkoformatowe książki obrazkowe (picturebooki) z twardego kartonu – każda rozkładówka to kolorowa panorama pełna niezwykłych przygód, z której oglądania nawet najmłodsze dzieci będą czerpać radość, rozpoznawać ulubione pojazdy i postacie oraz śledzić niezliczoną ilość zmieniających się szczegółów. Nie martwcie się, że nie potraficie wymyślać historyjek. One już tu są, trzeba je tylko opowiedzieć. Na tylnej stronie okładki znajdziecie wymienione wszystkie postaci i ich imiona. Potem możecie szukać ich na każdej ze stron, sprawdzać, co robią i wspólnie opowiadać ich przygody. Książka bez tekstu? Książki bez tekstu w wyjątkowy sposób angażują dzieci – rozwijają spostrzegawczość i koncentrację, skupiając ich uwagę na wybranym bohaterze lub elemencie, który powtarza się na każdej ze stron oraz budując słownictwo dzięki nazywaniu różnych rzeczy umieszczonych na stronach książeczki. Rysunki w tej książce (oraz w pozostałych z tej serii – „Statki, łodzie, motorówki”, „Nie ma jak w domu”, „Nasze miasteczko”) są realistyczne. Jeśli szukacie czegoś bajkowego zobaczcie propozycje Stephana Lompa – „Auta”, „Na budowie”, „Samoloty”, „Pociągi”. Polecamy dzieciom w wieku od 2-3 lat. Zachęcamy do zapoznania się z opiniami na temat książki: Recenzja z bloga Bajkochłonka: W ,,Nie ma jak w domu” pojawia się postać pana piekarza oraz jego charakterystyczna ciężarówka. Zamiast jednak głodnego szopa, tutaj mamy sprytnego lisa. Oprócz tego, w książce możemy odnaleźć panią w ciąży, która wkrótce rodzi dzidziusia; chłopczyka jadącego na rowerze i mającego mały wypadek, który później z nogą w gipsie urządza różne psoty; czy pechowego listonosza, któremu nieopatrznie mokną listy i z pomocą starszej pani suszą się później na sznurku. Tutaj także (tak samo jak w "Naszym miasteczku" i "Na placu budowy" pojawia się deszcz na jednej z rozkładówek, a przez chwilę możemy także podziwiać noc i towarzyszące jej wydarzenia. Wszystkie książki z tej serii są wspaniałe i uczą najmłodszych pojęć związanych ze społeczeństwem i wspólnotą. Pozwalają ćwiczyć spostrzegawczość oraz czytać opowiadane historie obrazkowe, bez użycia słów Z recenzji Pożeram strony: Mimo tego, że moja Michasia bardzo ładnie potrafi skupić się już na czytanym tekście, to nadal najlepszą zabawę ma przy picture bookach! Wyszukiwanie detali, snucie opowieści o tym co widzi na ilustracjach daje jej, ale i mnie mnóstwo radości. „Nasze miasteczko” oraz „Nie ma jak w domu” to kolejne dwie kartonowe książki, które od kilku miesięcy cieszą się ogromnym powodzeniem mojego przedszkolaka!
Babaryba robi świetne książki, to już wiemy! Ich picture booki są nie tylko dopracowane w każdym calu, ale również cieszą oko małych szkrabów, które wytężają swój sokoli wzrok w poszukiwaniu wybranych elementów lub osób. Tym razem na tapecie mamy miasteczko oraz dom. W obydwu miejscach wiele się dzieje! Miasteczko aż kipi od mieszkańców, sklepów i innych cudów. Czasami przejedzie karetka, czasem listonosz pędzi z listami, a tuż obok panuje rwetes na placu zabaw. Jeśli jednak Wasze dzieci lubią zastanawiać się jak wyglądają w środku domy innych ludzi, to "Nie ma jak w domu" na pewno jest skrojone na ich miarę. Mamy bowiem okazję pozaglądać do różnych pokojów, przeróżnych rodzin. Recenzja z bloga Ocean baśni: W Nie ma jak w domu „skaczemy” między kolejnymi budynkami okalającymi niewielkie podwórko. Zaglądamy do najróżniejszych mieszkań, nowoczesnego przedszkola, sklepików i zakładów usługowych. Z bohaterami tej książki spędzamy cały dzień. Maluch przejął się historią króliczka z przedszkolnego ogródka, a starszak spędził trochę czasu w kolejnych dziecięcych pokojach. Potem przyszedł czas na tropienie lisa próbującego znaleźć coś na ząb, a następnie na wybór kolejnych bohaterów do „śledzenia”.
Książki z tej serii pozwalają spojrzeć na przedstawione miejsca z różnych perspektyw. Widać upływający czas. Ilość szczegółów przyprawia o zawrót głowy. Wiele elementów umyka przy zwyczajnym oglądaniu całości. W te tytuły należy się „wgryźć”. Kawałeczek po kawałeczku odkrywać ukryte historyjki, jak detektyw śledzić losy ludzi, zwierząt i przedmiotów. Można tak spędzić długie godziny. Nudy nie ma i nie będzie. Autorzy, Peter Knorr i Doro Göbel, zadbali o