Kolekcjoner muszle - S. Peter Dence - książka wyd. 1994
Opis
W ciągu stuleci przyrodnicy tworzyli kolekcje muszli, korali i innych dziwów oceanów. Powstawały one w mniej lub bardziej przypadkowych okolicznościach. Często obok osobliwości świata morskiego gromadzono kości, skamienieliny, nasiona, owady oraz minerały i kamienie szlachetne. Prowadzono na ich temat poważne dyskusje, jednak rzadko były one bezstronne. Kolekcjonerstwo konchologiczne ma starożytny rodowód, choć trzeba pamiętać, że okazy muszli były tylko elementami składowymi całościowych zbiorów przyrodniczych. Musiało tak być w przypadku Muzeum Aleksandryjskiego, założonego przez Ptolemeusza I Sotera na początku III wieku p.n.e. Ten ośrodek nauki posiadał niespotykane dotąd warunki do prac badawczych. Specjalizował się szczególnie w łączonych wtedy naukach matematyczno-przyrodniczych. Greccy uczeni obserwowali naturę dzięki istniejącym przy Muzeum Aleksandryjskim ogrodom zoologicznym i botanicznym oraz bogatym zbiorom przyrody nieożywionej. Można domniemywać, że były tam także zbiory muszli, które inspirowały Greków do snucia fantastycznych opowieści na temat ich pochodzenia. Jedną z najstarszych kolekcji muszli odkryto na początku XIX wieku w ruinach Pompei. To starożytne miasto Cesarztwa Rzymskiego zostało pogrzebane w popiołach Wezuwiusza, podczas erupcji w 79 roku naszej ery. Popiół wulkaniczny stał się doskonałym konserwantem okazów gromadzonych przez jakiegoś starożytnego kolekcjonera. W Herculanum odkryto natomiast kilka miejsc będących składowiskami drobnych muszli rozkolców – Murex truncullus, powszechnie przerabianych w procesie wytwarzania słynnej w basenie Morza Śródziemnego – purpury tyryjskiej. Współczesnych zbieraczy cieszy na pewno tak odległa tradycja gromadzenia muszli. Do Renesansu mało zajmowano się konchami. Opublikowano też niewiele poważnych dzieł dotyczących życia mięczaków, a i te świadczą o nikłej wiedzy zoologicznej w tamtych czasach. Na przykład Albertus Magnus żyjący w XIII wieku, w swym dziele -„De Natura Animalium” dowodzi tylko, że odróżnia poszczególne gromady zwierząt, natomiast opisy i komentarze, na które się sili, są dla nas raczej śmieszne. Narodziny kolekcjonerstwa muszli takiego, jakie znamy obecnie datuje się na wiek XVI.